A więc postanowiłam opisać dwa swoje sny z czasów pierwszej klasy (3 lata temu).
Go!
Sen namber łan:
Normalny dzień w szkole. Nagle podbiega do mnie koleżanka i mówi, że mam jutro ubrać się jak na ślub. To ja uciekam i już zaczynam się szykować. Jutro przychodzę do szkoły i cały lud jest w stołówce. Wtedy widzę ołtarz i Mateusza. Mój koleżnaka podchodzi do mnie i zaprowadza mnie tam. Zaczynamy się całować i wtedy on ucieka i mówi, że nie jest gotowy. To ja go zaczynam gonić.
---
Następnego dnia on podchodzi do mnie i mówi "Słuchaj, Ami, wiesz, że to nie było na poważnie, nie?" Wtedy zaczynam płakać i cała szkoła się schodzi i zaczynają się z nas śmiać...
Sen namber tu:
... Tu bi continied!
czwartek, 20 czerwca 2013
środa, 19 czerwca 2013
Mam pasek! ^^
No hej...Nie wiem co napisać. Przepraszam Rin, jak widać Bowce się nie spieszy...
Skól!
1.Matma - ZADANIA...
2 i 3. Polski - zadania, dyskusja o psie i o zwierzętach domowych ^^
4. Ang. - Wychodzimy na dwór i pani mówi że mam świadectwo z czerwonym paskiem! Jestę kujonę!
5. Muz*** - rysowanie do muzyki :D
6. Przyroda - wyszliśmy na dwór po nie mamy co robić w szkole xd
Ta... Wiecie, że OC/Ponysona Wilczej ma tak samo na imię jak moja O.O?!
Pa, pa - SoSo (mój nju nik)
Skól!
1.Matma - ZADANIA...
2 i 3. Polski - zadania, dyskusja o psie i o zwierzętach domowych ^^
4. Ang. - Wychodzimy na dwór i pani mówi że mam świadectwo z czerwonym paskiem! Jestę kujonę!
5. Muz*** - rysowanie do muzyki :D
6. Przyroda - wyszliśmy na dwór po nie mamy co robić w szkole xd
Ta... Wiecie, że OC/Ponysona Wilczej ma tak samo na imię jak moja O.O?!
Pa, pa - SoSo (mój nju nik)
niedziela, 16 czerwca 2013
Zmieniam kuca!
Tak! Zmieniam kuca na Shy i jakiś nowy login by się przydał, pomożecie?
Wczoraj spałam u babci. Ta... Nikt nie pobije mojego tchórzostwa. Kiedy otworzyłam korek od wanny, tak się przestraszyłam, że wyskoczyłam z niej i krzyknęłam "Ratunku!!!" XD
Siedzę przed kompem od 13... Cztery godziny... Ta... xd
Wiecie co? Gówno!
Wczoraj spałam u babci. Ta... Nikt nie pobije mojego tchórzostwa. Kiedy otworzyłam korek od wanny, tak się przestraszyłam, że wyskoczyłam z niej i krzyknęłam "Ratunku!!!" XD
Siedzę przed kompem od 13... Cztery godziny... Ta... xd
Wiecie co? Gówno!
piątek, 14 czerwca 2013
niedziela, 9 czerwca 2013
Dzień Dziecka w Vobisie!
Ta... Nie wiem co napisać. Może po południu zrobię EDIT tego posta... Nie wiem. Aktualnie piszę opowiadanie (nie, to nie ff) i nic mi się nie chce robić. Nie umiem pisać bloga. Czekajcie... Wiem! Opiszę Vobis'owy dzień Dziecka.
Więc tak, mój tata jest prezesem Vobis Digital S.A (^^) i co roku organizują dzień dziecka. W tym roku odbył się na Marinie Dąbie 8 czerwca, a nie 1, bo pogoda nie sprzyjała.
Przyjechaliśmy o 12:30, wróciliśmy o 16-16:30. Nie skorzystałam z wielu atrakcji bo byłam na nie za duża i miałam sukienkę x3 Jedyne co to popłynęliśmy wszyscy (ja, mama, tata, Antek [brat]) i koleżanka taty motorówką wokół jeziorka (nie całego Dąbia) i potem ja wsiadłam na konia, na przejażdżkę. Przysiadaniu było mi gacie widać XD. A i dostałam prezent puzzle 500 i piórnik który mogę sama pokolorować ._.
To chyba wszyskto, pa! A i kto chcę prowadzić z nami bloga (max. jeszcze 1-2 osoby) niech napisze w komencie mail.
Komentarz, nawet ten najgłupszy, podnosi na duchu :D
Więc tak, mój tata jest prezesem Vobis Digital S.A (^^) i co roku organizują dzień dziecka. W tym roku odbył się na Marinie Dąbie 8 czerwca, a nie 1, bo pogoda nie sprzyjała.
Przyjechaliśmy o 12:30, wróciliśmy o 16-16:30. Nie skorzystałam z wielu atrakcji bo byłam na nie za duża i miałam sukienkę x3 Jedyne co to popłynęliśmy wszyscy (ja, mama, tata, Antek [brat]) i koleżanka taty motorówką wokół jeziorka (nie całego Dąbia) i potem ja wsiadłam na konia, na przejażdżkę. Przysiadaniu było mi gacie widać XD. A i dostałam prezent puzzle 500 i piórnik który mogę sama pokolorować ._.
To chyba wszyskto, pa! A i kto chcę prowadzić z nami bloga (max. jeszcze 1-2 osoby) niech napisze w komencie mail.
Komentarz, nawet ten najgłupszy, podnosi na duchu :D
sobota, 8 czerwca 2013
"Gonić szalonego Tabu!!!" - czyli wrażenia po Zielonej Szkole...
| Napis się nie świecił... >,< |
Post jest nader długi! Ostrzegam!
Więc tak...
Postanowiłam opisać Zieloną, ponieważ nikt nie pisze na tym blogu, tylko ja.
Dzień 1:
- Zbiórka o 7:45, wyjazd ok. 8
- Jedziemy 2, 5 godziny do parku linowego.
- W paru linowym spędzamy półtorej godziny (ja oczywiście po drugiej przeszkodzie zeszłam :3 [Nie ma to jak mieć lęk wysokości i lubić łazić po drzewach xd])
- Potem jeszcze półtorej godziny jedziemy (łączny czas przejazdu ze Szczecina do Trzcianki [Wielopolska] : 4 godziny)
- Na domiar złego, kierowca zabłądził i jeszcze pół godziny stania na parkingach :@
- Przyjeżdżamy i dostajemy pokoje (nie wiem jak można łączyć pomarańcz z sraczkowatym xd), ja mieszkałam sobie z nijaką Karoliną.
- Potem obiad i zasady.
- Odpoczynek (lol)
- Zajęcia i...
- Dysko!
- Zabranie telefonów... :d
- Spanie... <3
- Pobudka o 7 (WTF??!!)
- Śniadanko! (No.)
- Rozdanie telefonów
- Przerwa
- Zajęcia od 9 do ok. 13
- Obiat (Fu.)
- Przerwa.
- Zajęcia
- Pidżama Party! (No.)
- Nocna Eskapada (Czyi o 23 włóczymy się sami po lesie xD)
- Zabranie telefonów
- Wiadomość, że Top Model wygrała Zuza! *-*
- Spanko!
- Pobudka
- Śniadanie
- Oddanie fonów
- Zajęcia
- Przerwa (gadamy z 6 klasą ^^)
- Obiat...
- Wyjazd do...
Pana PończochyBunkrów!!! Ale zaciesz! 20 metrów pod ziemią i nietoperz! - Potem Muzeum Wału Pomorskiego ^-^
- Powrót (tym razem tylko 3 godziny)
Komentarz, nawet ten najgłupszy, podnosi na duchu :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)