A więc postanowiłam opisać dwa swoje sny z czasów pierwszej klasy (3 lata temu).
Go!
Sen namber łan:
Normalny dzień w szkole. Nagle podbiega do mnie koleżanka i mówi, że mam jutro ubrać się jak na ślub. To ja uciekam i już zaczynam się szykować. Jutro przychodzę do szkoły i cały lud jest w stołówce. Wtedy widzę ołtarz i Mateusza. Mój koleżnaka podchodzi do mnie i zaprowadza mnie tam. Zaczynamy się całować i wtedy on ucieka i mówi, że nie jest gotowy. To ja go zaczynam gonić.
---
Następnego dnia on podchodzi do mnie i mówi "Słuchaj, Ami, wiesz, że to nie było na poważnie, nie?" Wtedy zaczynam płakać i cała szkoła się schodzi i zaczynają się z nas śmiać...
Sen namber tu:
... Tu bi continied!
O M G dla mnie taki sen to koszmar;-@
OdpowiedzUsuńByłam w pierwszej klasie. Wiesz...
Usuń